środa, 5 czerwca 2019

Kurs konfetti quilt na Patchworktage w Dinkelsbühl

Raz w roku Niemiecka Gildia Patchworkowa organizuje swoje święto - Patchworktage. Spotkania odbywają sięw różnych miejscach. Tym razem w Dinkelsbühl w Bawarii.

Gdy kilka miesięcy temu zgłaszałam się do niemieckiej gildii patchworkowej z propozycją poprowadzenia kurs konfetti podczas tego święta, nie przypuszczałam nawet jakie atrakcje mnie czekają.
  • Przepiękne miasto, niemalże skansen. Niewielkie, ale z wielkim klimatem.
  • Kilka świetnych wystaw, w tym chwalona przez wszystkich wystawa Stowarzyszenia Polskiego Patchworku "Biało - czerwona" a na niej dwa nasze patchworki - jeden uszyty ze Stefkiem i mój "Wiatr pod Żywcem".
  • Spotkania z patchworkowymi przyjaciółmi, którzy przyjechali z wszystkich stron.
  • I cel mojej wyprawy -  kurs konfetti.
Nic nie odbyłoby się, bez niezmordowanej Danki Kruszewskiej, która na początku zmotywowała mnie do działania, a potem była opiekunem i tłumaczem. Danka - wielkie dzięki.

Na kurs przyjechały panie z różnych odległych stron, na przykład z Hamburga i z Verony. Kilkaset kilometrów.
Jestem pełna podziwu dla ich determinacji. Ale przede wszystkim dla kunsztu krawieckiego i malarskiego zacięcia. W ciągu krótkich sześciu godzin powstało siedem wspaniałych obrazków. Czasem wymagają jeszcze trochę pracy, ale nawet ze szpilkami prezentują się wspaniale. Popatrzcie sami jak powstawały:

Pierwszy





Drugi.






Trzeci





Czwarty







Piąty




 Szósty




I siódmy






Jeszcze  prowadzące



i "pomoce naukowe"....



Szkoda, że wszystko minęło tak szybko.
Do zobaczenia :)




2 komentarze:

  1. Świetny kurs - świetne wyniki!
    A tłumaczenie Ani wyjaśnień, tricków i odpowiedzi na pytania uczestniczek, a także pomocnych pouczeń Genia po małych i większych katastrofach maszynowych sprawiło mi wiele radości. No i ja też się przy okazji uczę, choć tylko teoretycznie...

    OdpowiedzUsuń