Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fast Textile. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fast Textile. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 listopada 2021

Powtórka z szaleństwa

Cztery lata temu uszyłam pierwsze "Czerwone szaleństwo" (klik).
Bardzo lubiłam zarówno proces szycia jak i efekt ale patchwork poszedł w świat i zostało mi tylko wspomnienie.
Tegoroczna kolorowa jesień i czerwono-zielone liście dzikiego wina zachęciły mnie, żeby znowu poszaleć. I tak powstało "Czerwone szaleństwo 2". Uszyte tą samą techniką, czyli stitch and slash, która pozwala na takie trochę malarskie traktowanie tkaniny.

To zbliżenie fragmentu.
 
Dzikie wino na moim płocie zainspirowało mnie do uszycia tego patchworku.

 
Tak może wyglądać we wnętrzu ;)
 
 
Patchwork ma rozmiar 110 x 100 cm.
Uszyłam go głównie z bawełny ale jest też sporo tkanin lśniących, pięknie odbijających światło, również to padające z kominka.
 
Często mówicie mi, że żadne zdjęcia nie oddają urody moich patchworków. Trzeba je zobaczyć na żywo. Też tak uważam. Niebawem będzie ku temu okazja.
Ten patchwork będzie dekoracją stoiska firmy OLFA Polska (klik) na targach Fast Textile (klik) w Nadarzynie pod Warszawą od 1 do 3 grudnia 2021 r.  Zapraszam Was bardzo serdecznie do odwiedzenia tego stoiska - ma nr C1.207_B. OLFA zapewnia, że będą tam czekać na Was niespodzianki.
Do zobaczenia w Nadarzynie :)



wtorek, 17 grudnia 2019

Wystawa patchworkowa na Międzynarodowych Targach Tekstylnych Fast Textile 2019

Zaczęło się bardzo niewinnie. Jak to zwykle bywa. A skończyło się wystawą patchworkową quilterów i quilterek z całej Polski.



Ale od początku. Z Jankiem Leśniakiem z  znamy się i lubimy od kilku lat. Janek przygotowywał się do wydania swojej trzeciej książki "Szyjemy torebki i akcesoria".



Było tak:
- Aniu, czy mógłbym napisać o Tobie?
- Oczywiście
- Aniu, czy nauczyłabyś mnie pikować z wolnej ręki?
- Oczywiście, to łatwe.
Spotkaliśmy się, porozmawialiśmy, Janek popikował. Zdolniacha z niego, szybko mu poszło i spodobało się. Uszył potem fajny pikowany plecak (zdjęcie Janka).


Potem padły następne pytania:
- Aniu, organizuję "Strefę szycia" na Międzynarodowych Targach Tekstylnych Fast Textile, a w niej różne kursy i spotkania. Czy poprowadziłabyś kurs pikowania z wolnej ręki?
- Oczywiście!

Za kilka dni:
- Janku, a czy macie tam może jakieś wolne ściany, żeby pokazać nasze patchworki?
- Oczywiście. Dzwoń w tej sprawie do organizatora targów.
Oczywiście zadzwoniłam natychmiast i okazało się, że możemy dostać na targach kilkadziesiąt metrów ścian, żeby udekorować je naszymi patchworkami.
Współpraca z Martyną Zakrzewską z Expo Ptak układała się fantastycznie. Na moje pytania "czy można?" najczęściej padała odpowiedź: "oczywiście!"

Od razu pomyślałam sobie o kilku nieformalnych grupach patchworkowych działających w Polsce i zaprosiłam je do pokazania się na wspólnej wystawie.
W tych naszych lokalnych grupach spotykamy się mniej więcej co miesiąc, żeby razem poszyć, pouczyć się, czasem zrobić coś dla innych, a czasem po prostu porozmawiać. Czasem na spotkanie przychodzi tylko kilka osób, a czasem ponad dwadzieścia. Coraz częściej, coraz więcej :).

Na wystawie pokazały się:

Dolnośląski Patchwork


Patchwork Łódzki


Patchwork Małopolski



Patchwork Mazowiecki


Patchwork Wielkopolski



Każda grupa sama zagospodarowała swoją przestrzeń. Wszyscy uszyli swoje logo!! Wszyscy wybrali na wystawę najpiękniejsze patchworki. Niektórzy mieli ulotki, wizytówki, tablice informacyjne. Uczyliśmy się od siebie, wspierali i pomagali.
I to była dla nas najważniejsza wartość wystawy: nasze spotkania, fantastyczni ludzie, na których można liczyć. Wieszali, organizowali, odpowiadali na pytania gości. Świetna ekipa! Świetna atmosfera!

Przychodziło do nas dużo gości. Większość z nich była zdziwiona, że można uszyć takie cuda. Kolejny raz pokazaliśmy, że patchworki to sztuka, nawet jeżeli uszyjemy z nich narzuty i poduszki :).

Na targach było mnóstwo różnych stoisk. Nam, quilterkom szczególnie spodobało się stoisko Olfy, bo okazało się, że szef Olfy Polska, Jacek Wróbel, wszystkim quilterkom rozdaje noże krążkowe z limitowanej serii. To była prawdziwa niespodzianka.


Wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy, że Olfa przygotowała dla nas jeszcze jedną niespodziankę. Otóż spośród patchworków wywieszonych na targach załoga stoiska Olfy wybrała po jednym, najpiękniejszym patchworku z każdej grupy i jego autorom przyznała nagrody w postaci świetnych, obrotowych mat Olfy.
Dostali je Ula Buczkowska, Sylwia Ignatowska, Basia Pieczyńska, Agnieszka Stefanik-Janiszewska i Marek Wróblewski. Bardzo dziękujemy ze te prezenty.


Podczas targów była jeszcze jedna wystawa - patchworków inspirowanych obrazem Earth Lines autorstwa Rebecca Vincent.  Pisałam o niej tutaj.


Wspominałam o kursie pikowania z wolnej ręki. Przyszły na niego bardzo zdolne panie. Pierwszy raz pikowały, a poszyły takie piękne obrazki.  Bardzo dziękuję Ewie Pasińskiej, która bardzo mi pomogła w prowadzeniu kursu.



Jeszcze jeden osobisty motyw. Skrzydła mi urosły :). A to dzięki pomysłowej dekoracji stoiska firmy Haftina- jednej z największej w Europie firm oferujących usługi haftu komputerowego.



I to byłby koniec opowiadania o wystawie pięciu grup patchworkowych, gdyby nie to, że organizatorzy targów Home Decor 2020 w Poznaniu zaprosili Patchwork Mazowiecki do udziału w nich. My zaprosiliśmy pozostałe regionalne grupy patchworkowe i wygląda na to, że spotkamy się i pokażemy nasze quilty w lutym na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.




Ale się dzieje!!!





poniedziałek, 25 listopada 2019

Wystawa patchworków inspirowanych obrazem Earth Lines Rebecca Vincent podczas Fast Textile.

Niedawno pisałam o moim patchworku z kory. W poście opisałam historię powstawania kilkudziesięciu patchworków uszytych przez moje koleżanki, ale napiszę ją jeszcze raz, żebyście nie musieli jej szukać.

Mniej więcej rok temu razem z moimi patchworkowymi koleżankami zachwyciłyśmy się obrazem Rebecca Vincent pod tytułem "Earth Lines".
Spodobał nam się tak, że postanowiłyśmy go uszyć w wielu egzemplarzach. Oczywiście za zgodą artystki. Założyłyśmy na Facebooku grupę, która zrzeszała wszystkie osoby zainteresowane tematem. Początkowo było nas kilkanaście, teraz grupa liczy ponad 100 osób.
Zasady szycia były proste - żadnych ograniczeń. No może jedno - bez malowania tkanin, tylko szycie.

W ciągu roku powstało 30 patchworków, które zgromadzono na wystawie (zdjęcia cz. 1, zdjęcia cz. 2  w FabLab Małopolska. Wernisaż był 16 października 2019 r. Wystawa trwała do 15 listopada 2019 r.

Ale to nie był koniec. Moje koleżanki quilterki, i ja też, szyłyśmy dalej. Powstały kolejne interpretacje obrazu Rebecca Vincent. Teraz jest ich już 40. Pokazałyśmy je podczas Międzynarodowych Targów Tekstylnych  Fast Textile w Nadarzynie od 20 do 22 listopada 2019r. 

Kolejne obrazy powstają, a my szukamy miejsca, w którym moglibyśmy ją jeszcze pokazać. Może takie jest w Waszej okolicy?

Tak wyglądała wystawa w Nadarzynie :)














Teraz będą pojedyncze zdjęcia wszystkich patchworków. Wiem, że tego jest sporo, ale są tak ciekawe, że nie chcę nikogo pominąć.
Nazwiska autorek są na tabliczkach obok patchworków. 

































Teraz będzie patchwork Asi Grzywny. Asiu, przepraszam, że bez tabliczki. Gdy robiłam zdjęcie, to nie zauważyłam, że tabliczka spadła.







To niezwykłe doświadczenie, oglądać na ile różnych sposobów można zinterpretować jeden obraz.
Mnie to aż korci, żeby uszyć następny taki patchwork. Was też?