poniedziałek, 3 marca 2014

Witrażowa róża

Zawsze podobały mi się witraże. Fotografuję wszystkie, które zobaczę. Chciałabym kiedyś zrobić prawdziwy witraż. Przygotowałam się już do tego teoretycznie, kupiłam książki, ściągnęłam z netu samouczki, wiem kto organizuje kursy witrażowe.
 Tymczasem uszyłam witraż z materiału. To pomoc naukowa na zajęcia Szkoły Patchworku, które będą 29 marca. Znam dwa sposoby robienia materiałowych witraży, ja wybrałam sobie chyba ten trudniejszy. W kawałku czarnego materiału wycięłam otwory, podwinęłam brzegi tej wycinanki, a w powstałe otwory włożyłam kolorowe materiały.
Wszystko jest uszyte z bawełny. Patchwork ma 53x53 cm.

13 komentarzy:

  1. Tak się przyglądam i przyglądam... Ania? Ale to nie jest tak szyte z lamówką, co? Wycinałaś kształt z czarnej tkaniny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wycinałam Jolciu, wycinałam, tak jak napisałam. Chciałam spróbować, bo jeszcze nigdy tak nie robiłam witrażu. Lamówka jest chyba jednak prostsza, no i na pewno wszystko wychodzi równiej :).

      Usuń
  2. Trudno oczy oderwać ,kwiat -doskonały :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyszło, na pewno trudniejszy sposób. Ja zawsze witraże szyłam z lamówką, jest znacznie prościej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, że lamówką prościej, ale żeby to wiedzieć musiałam spróbować też tego sposobu

      Usuń
  4. ślicznie wyszło... u mnie witraż też na liście do uszycia... ale chyba jednak wybiorę wersję z lamówką... nie wiem jak to się szyje od strony technicznej, ale na jakieś skomplikowane to nie wygląda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważaj, to wciąga! :). Ja już ściągnęłam sporo wzorów do uszycia.

      Usuń
  5. Aniu, przyrzekam Ci, że wybrałaś tę łatwiejszą wersję. Wiem, co mówię!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ania! to jak zwykle jest piękne, i jakie pracochłonne, to podwijanie brzegów, jak pięknie przepikowane!
    pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń