Tyle teorii. Moim zadaniem było przełożyć te emocje na język patchworku. To było trudne zarówno w sferze kreacji jak i wykonania.
Miałam ogromną tremę. Mojemu szyciu też towarzyszyły wielkie emocje. Czasem miałam wrażenie w moim krwoobiegu krąży adrenalina z pojedynczymi czerwonymi i białymi ciałkami krwi.
Patchwork ma wymiary 177 x 133 cm. Mnie, inżyniera, który kiedyś bardzo lubił geometrię wykreślną, trochę drażni, że elipsa nie jest idealna ale komentarzem do tego jest stwierdzenie: ploter jest na sąsiedniej ulicy a to jest sztuka :-).
Elipsę skończyłam w tym tygodniu. W przyszłym tygodniu będzie miała premierę na kongresie badaczy rynku i opinii.
Jestem zadowolona z efektu, zleceniodawca chwali dzieło a ja zastanawiam się, czy trafi mi się jeszcze kiedyś takie ekscytujące zamówienie.