Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchworkowe darcie pierza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchworkowe darcie pierza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 lutego 2018

Patchworkowe darcie pierza biało-czerwonego.

Wczoraj spotkałyśmy się znowu w Warszawie, żeby porozmawiać o patchworkach. Tym razem głównym tematem spotkania były patchworki dwukolorowe.
Przygotowujemy się do konkursu ogłoszonego przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku z okazji setnej rocznicy niepodległości Polski. Konkurs ma Nazwę "Biało-czerwona" i polega na uszyciu patchworku w tych dwóch kolorach. Są dwie kategorie. Prace trzeba zgłaszać do 2 września. Więcej o konkursie przeczytacie tutaj klik. A tutaj znajdziecie regulamin konkursu.

Zaczęłyśmy jednak od szycia ptaszków i myszek.


Hania, krok po kroku, pokazywała nam, jak szyje się te maleństwa. Były wykroje i instrukcja szycia.


Oczywiście przyniosłyśmy swoje ostatnie patchworki i rozmawiałyśmy o sposobach ich szycia.


To narzuta, którą uszyły członkinie Stowarzyszenia na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Przeplatanki, które powstały po naszym ostatnim spotkaniu.
To chyba Asi?


I takie, które dzielnie sprawują się już od kilku lat. To przeplatanka Grażyny.


I jej nowe "Wybuchy na słońcu".


Magda przyniosła kogutki uszyte metodą aplikacji wymiennej.


i kartkę świąteczną z króliczkami


a Grażyna morską kołderkę dla malucha


i makatkę walentynkową


Asia opowiedziała nam, jak szyła patchwork zgłoszony na konkurs "Raz na ludowo"



A ja pokazałam prezentację na temat patchworków dwukolorowych.


Na 50 slajdach zebrałam różne sposoby szycia takich patchworków. O niektórych mówiłyśmy sobie dość szczegółowo, a o innych tylko wspomniałam.




Ania z Grażyną pracowicie rozgryzały plecionki skośne.


Ania podziwiała nowiusieńki, skończony dzień wcześniej,  żakiet Tatiany, uszyty oczywiście metodą aplikacji odwróconej.


 A Magda studiowała też nowe logo "Warszawa szyje"


Były ciekawe książki...


i pyszne ciasta, które nie trafiły na zdjęcia.

A jeżeli chcecie zobaczyć jeszcze więcej zdjęć z naszego spotkania, to zapraszam Was tu klik

Pod koniec ustaliłyśmy sobie terminy spotkań aż do połowy wakacji.
Następne "darcia pierza" będą:
22 marca
26 kwietnia
24 maja
21 czerwca
26 lipca.
Zaplanujcie sobie zajęcia tak, żebyście mogły przyjść na nasze spotkania.

Ustaliłyśmy też temat następnego spotkania. Lenka podpowiedziała nam fajny sposób szycia. To będzie fractured quilt. Tak wygląda quilt uszyty kiedyś w ten sposób przez Lenkę klik.


Dziewczyny kochane, dziękuję, że przyszłyście. Fajnie się z Wami spotykać. Do następnego spotkania :)

piątek, 26 stycznia 2018

Patchworkowe darcie pierza - reaktywacja

Próbowałam znaleźć informację o tym, kiedy zorganizowałam pierwsze nieformalne potkanie patchworkowe. To było jeszcze za czasów forum "Szyjemy po godzinach". Nie mam już dostępu do archiwum tego forum.
Ale o drugim, które było 25 września 2011 roku, napisałam już na blogu. Jest ślad z zapraszania i krótka relacja ze spotkania.

Ile było spotkań przez te lata? Nie mam pojęcia. Jestem kiepska w takich historycznych rachunkach.
Ostatnio spotkania odbywały się w ostatni czwartek miesiąca. Kiedyś w mojej pracowni na warszawskim Natolinie, ostatnio w siedzibie "Warszawa Szyje" i pracowni Szkoły Patchworku niedaleko ronda Radosława (kiedyś Babka) w Warszawie.

Wczoraj spotkaliśmy się, żeby uczyć się szycia patchworkowych przeplatanek.
Frekwencja świetna, bo przez kilka godzin przewinęło się osiemnaście osób, a pod koniec dotarła jeszcze dwójka zachwyconych dzieci.




Niektórzy pracowali w pocie czoła...




Inni na różne sposoby zgłębiali wiedzę ;)


Asia przyniosła specjalnie na tę okazję przygotowane przeplatanki z papieru:



A ja wcześniej uszyte próbki.



Opowiedziałyśmy sobie o tym z czego i jak można robić plecionki i zabraliśmy się do roboty.
Powstały przeróżne przeplatanki.











Inne są jeszcze "w budowie". Obiecaliśmy obie, że gotowe przyniesiemy na następne spotkanie.
A spotkamy się 22 lutego. Będziemy rozmawiać o różnych sposobach szycia patchworków dwukolorowych.

Bardzo lubię te spotkania. Wrze jak w ulu, a dziewczyny wychodzą uśmiechnięte od ucha do ucha.

Do zobaczenia za miesiąc :)

A to już aneks dopisany po kilku dniach. Ania przysłała zdjęcie gotowej podkładki. Tadammmm :)