Już nie mogłam doczekać się zimowego widoku. Dzisiaj pierwszy raz zobaczyłam oszronione trawy i drzewa. Jak w bajce.
W mojej pracowni też zapanowała zima. W Szkole Patchworku w najbliższą niedzielę już trzeci raz będziemy uczyć się szyć po łuku, a potem tę umiejętność wykorzystywać w szyciu krajobrazów.
Przygotowałam się do tych zajęć i uszyłam mały zimowy krajobraz. Jak to
zrobiłam, możecie przeczytać na
blogu Szkoły Patchworku, gdzie będę teraz umieszczać takie opisy. Znajdziecie tam też krajobrazy uszyte przez nasze uczennice. Zapraszam :)