Jeszcze nigdy nie uszyłam jeden po drugim dwóch niemalże identycznych patchworków. Do wczoraj. Pierwszy tak się spodobał, że zachęciło mnie to do zrobienia powtórki. Dziękuję Wam za bardzo sympatyczne komentarze.
Tym razem obrazek jest mniejszy, ma 90 x 60 cm i nie ma żadnych fioletowych akcentów. Po prostu trzy pory roku. Teraz chyba będę musiała uszyć dwie zimy, jedną po drugiej. Od dawna "chodzi za mną" taki biały obrazek.
Znowu inspiracja malarstwem Tona Schultena.