Wiele razy pytano mnie, czy na kurs z podstaw patchworku może przyjść ktoś, kto w ogóle, nic a nic, nie umie szyć. Zawsze odpowiadałam, że tak. Teraz mam na to dowody.
Na zajęciach w ostatni weekend, jedna z pań naprawdę pierwszy raz siedziała przy maszynie do szycia. Zobaczcie co uszyła. To jest poduszka, całkowicie skończona.
A tak wyglądają prace innych kursantek.
Dzisiaj na Facebooku dodałam kilka albumów ze zdjęciami prac uszytych na kursach Szkoły Patchworku. Jestem naprawdę dumna. A najbardziej jednak z tego, ile radości sprawia nam ta wspólna zabawa.
Zapraszam na następne kursy.