środa, 24 maja 2017

"Drzewo wiadomości dobrego" - drugie miejsce w konkursie "Raz na ludowo" / "The tree of the good news" - second place in the folk contest

Kilka dni temu zakończył się konkurs Stowarzyszenia Polskiego Patchworku "Raz na ludowo". Szyłyśmy patchworki inspirowane folklorem i polską sztuką ludową.
Pierwsze miejsce zajęła Hanna Banach. Dostała nagrodę za fantastyczny patchwork "Nasze azulejos" - techniką monoprintu wydrukowała wszystkie niebieskie patchworkowe "płytki". Znakomity pomysł.

A folk contest, which was organised by the association of Polish Patchwork was finished a few days ago. We have sewn quilts which were inspired by folklore and the Polish folk art.
The winner is 
Hanna Banach. She was prized for the wonderful quilt "Our azulejos". She has used monoprint technique and printed all the blue parts of her quilt. I find this idea brilliant!

Wszystkie patchworki oraz imiona i nazwiska zdobywców nagród i wyróżnień znajdziecie tutaj http://polskipatchwork.pl/index.php/2017/…/20/raz-na-ludowo/. 
Gratuluję moim koleżankom, uszyły piękne i pomysłowe patchworki.

You can find all awarded pieces of art here: http://polskipatchwork.pl/index.php/2017/…/20/raz-na-ludowo/. Congratulations to all the winners! You have sewn beautiful quilts!

Ja dostałam drugą nagrodę za quilt "Drzewo wiadomości dobrego". Uszyłam quilt, który jest moją interpretacją dolnośląskiego haftu białego. Haft był wykonywany na cienkim białym płótnie lub batyście. Występował na kabotkach – damskich koszulkach. Zdobiono w ten sposób rodzaj żabotu przy szyi i falban przy rękawach.
Elementy haftu dolnośląskiego ułożyłam w kształt drzewa. Inspiracją była kurpiowska leluja, czyli drzewo życia.

Quilt ma wymiary 75 x 130 cm. Jest uszyty na czarnej bawełnianej tkaninie. Pikowanie z wolnej ręki białymi nićmi nr 30. Nie korzystałam z żadnych szablonów ani wzorników. Wcześniej zrobiłam dużo próbek, sprawdzając, jak będą wyglądały różne elementy tego haftu. Potem narysowałam białą kredką pień i konary drzewa, a później już tylko pikowałam i pikowałam.
Na obrzeżach jest pikowanie w paseczki bardzo cienką (nr 250) nitką w kolorze czarnym.


I was prized a second place for my "Tree of good news". I quilted my interpretation of Lower Silesian white embroidery. This kind of embroidery used to be sewn on thin white canvas or lawn. It used to be embroidered on white shirts (called "kabotki"). 
Inspiration for this quilt was the tree of life. All the elements of the Lower Silesian embroidery were arranged in the shape of the tree. 
Quilt is 75 x 130 cm wide. It is sewn on the black fabric. It was free-hand quilted with the thickness of the thread number 30. I used no pattern to make the flowers or leaves. I produced a lot of samples to check if the parts of this pattern look good and then I used a white pencil to draw the trunk and the branches of my tree. And then i quilted and quilted...
You can find stripe-quilted frame in my quilt. I used black, very thin thread (250) to do it. 





A tak wyglądał quilt w czasie szycia:

This is how my quilt looked like when I was making it:



W trakcie szycia nakręciliśmy z mężem malutki filmik. Wybaczcie potknięcia i złą jakość. To pierwsza nasza taka "produkcja". 


We have recorded a short movie while quilting this work. We apologize for all the unperfections - this is our first movie production :)

Nagrodami w konkursie były: piękny kurpiowski dziewięćdziesięcioletni kilim, narzędzia do szycia patchworku i zestaw patchworkowych tkanin.
Dziękuję Fundacji Cepelia, firmie KOMA - polskiemu przedstawicielowi OLFA i firmie Lalabaj za te piękne nagrody.

There were many precious things to win in this contest: ninety years old kilim, fabrocs to produce even more quilts and some tools to sew. 
Thank you Cepelia FoundationKOMA company - the Polish representative if OLFA and the Lalabaj company for all the beautiful prizes. 

czwartek, 18 maja 2017

Wernisaż wystawy "Przestrzeń sensoryczna"

Wernisaż wystawy "Przestrzeń sensoryczna" był wczoraj. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyszli świętować ze mną. Sprawiliście mi mnóstwo radości. Gdy to piszę, od wernisażu minęła już doba, a ja ciągle uśmiecham się myśląc o wczorajszym dniu.

Dziękuję  bardzo Basi Szlefarskiej. To dzięki jej inicjatywie doszło do tej wystawy.
PROM Kultury to piękne miejsce na wystawę. Dziękuję ślicznie jego szefowej, pani Marii Juszczyk za wielką pomoc.
Gillian, jak to miło, że prawie prosto z samolotu, chciałaś nas odwiedzić.

Zapraszam Was do obejrzenia tutaj paru zdjęć. Następnych kilkadziesiąt znajdziecie pod tym linkiem. Prawie wszystkie zdjęcia zrobił Kamil Kuzina https://web.facebook.com/KuzinaPhotos/. Dziękuję Kamilu.
A tu obejrzycie krótki, amatorski film z tej wystawy nakręcony przez Kingę Wierzbicką i mojego męża. 
















Na wystawie wspierała nas firma EMB Systems. Dzięki niej i Marcinowi Kolasie mogliśmy szyć na znakomitej maszynie firmy Brother.






Zapraszam Was również w Noc Muzeów, 20 maja - będziemy na Was czekać od godziny 20.00.
A może będziecie mieli ochotę odwiedzić nas 26 maja w Święto Saskiej Kępy? Też będziemy.
Wystawa potrwa do 1 czerwca. Możecie ją odwiedzać codziennie, w godzinach od 10.00 do 21.00. PROM Kultury, Saska Kępa,Warszawa, ul. Brukselska 23.
Zapraszam Was serdecznie.

środa, 10 maja 2017

W drodze

Ja ciągle w drodze. One też. Nocne motyle.

Mały patchwork, 45 x 70 cm. Technika konfetti. Tło to granatowy aksamit. Okropny do fotografowania. 



Zobaczyłam ilustrację Paula Millis i od razu wiedziałam, że bardzo chcę uszyć patchwork o tej tematyce. Paula zgodziła się i mogę go Wam pokazać. A to jej obraz. Dziękuję Paula.






środa, 26 kwietnia 2017

Zapraszam na wystawę moich patchworków

Z ogromną przyjemnością zapraszam Was na wystawę moich patchworków.


Trzecia wiosna

Do nas jakoś ta pierwsza też nie chce przyjść. Leni się w tym roku i ciągle wraca zima.
Może dlatego jest takie wiosenne zapotrzebowanie. Znowu wybór padł na różową, wiosenną łąkę.
To już trzecia. Każda trochę inna, ale wszystkie w takim magnoliowym klimacie.
Może to i dobrze, bo z magnoliami chyba będzie marnie tej wiosny. W naszej zmarzły pączki i chyba nie będzie nas cieszyć rozwiniętymi kwiatami.

Tym razem quilt ma wymiar 48 x 88 cm. Technika: confetti. Wszystko wypikowałam nićmi do podszywarek (grubość 250) w kolorze ecru. I jest wypustka ;).


niedziela, 23 kwietnia 2017

Trochę wiosny jesienią? Nie, nie, odwrotnie.

Trochę jesieni wiosną!
Gdy szyłam ten quilt, to często przypominała mi się piosenka z mojego dzieciństwa.
I to jeszcze z czasów, gdy w naszym domu w Rembertowie oprócz radia, które stało w pokoju rodziców, wisiał w kuchni głośnik. I właściwie ciągle był włączony.  Skąd płynęła muzyka? I "Matysiakowie", "W Jezioranach"? Nie mam pojęcia. To chyba był pierwszy program Polskiego Radia?
Wyprowadziliśmy się stamtąd, gdy miałam 7 lat i w następnym domu już nie było głośnika, tylko radio.

Tym razem było odwrotnie. Trochę jesieni wiosną. Ja jestem wrażliwa na to, co się widać wokół mnie. Na podwórku kwitną cztery forsycje, powoli ruszają tulipany, magnolia chyba niestety  zmarzła, ale jest trochę różowa, barwinek szaleje, zieleń w różnych odcieniach aż kipi. I to powinnam szyć. A ja "poszłam" w jakieś brązy i beże. Ale czego nie robi się dla przyjaciółki. Ona właściwie nawet nie powiedziała wyraźnie, a tak jakby przelotem, przy okazji, pokazała obrazek, który jej się podoba.
I jest :). Oczywiście moja szmaciana wersja. Trochę jesieni wiosną :).
Nieduża ta jesień. 50 x 60 cm. Confetti quilt. I z wypustką!


środa, 19 kwietnia 2017

Wesołej wiosny

Kłopoty z komputerem spowodowały, że wiosenną łąkę, którą uszyłam specjalnie jako załącznik do wielkanocnych życzeń, mogę Wam pokazać dopiero dzisiaj. Jest jak przysłowiowa musztarda po obiedzie.
Ale wesołej wiosny mogę Wam życzyć zawsze :)

Moja patchworkowa wiosna ma 52 x 45 cm, jest uszyta techniką confetti. Przyszyłam w niej lamówkę z wypustką. I mocno postanowiłam sobie, że będę częściej robić takie lamówki, bo ładnie podkreślają urodę obrazka.