czwartek, 16 sierpnia 2012

Jak wygląda słońce z morskiej głębiny?

Jeszcze nigdy nie nurkowałam. Mam nadzieję, że kiedyś to się stanie i sprawdzę wtedy, czy moje wyobrażenie o tym, jak wygląda słońce z morskiej głębiny, jest prawdziwe. A może wtedy uszyję inną, nową tkaninę? Zobaczymy.
Na razie uszyłam słońce z głębiny tak, jak istnieje w mojej wyobraźni.
Kolejny szmaciak. Wymiary 115 x 115 cm. Około 7 tysięcy kawałków.
Szyłam go w przyśpieszonym tempie, bo bardzo byłam ciekawa końcowego efektu.


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Naturalnie, że naturalnie

Hania jest najbliżej przyrody ze wszystkich moich koleżanek. Z wykształcenia jest biologiem. Na pewno nie wyrzuci w lesie żadnego papierka a raczej pozbiera śmieci, które wyrzucili inni. Ćwiczy jogę, gotuje lekkie potrawy, smakowicie pachnące ziołami.
Gdy szyłam tkaninę dla Hani do jej leśnego domu nad zalewem, zależało mi na tym, żeby przedstawić w niej te klimaty, które jej towarzyszą.


Wiele lat temu wycięłam z jakiegoś czasopisma, a były to chyba "Cztery Kąty", obrazek nieco tylko większy od znaczka pocztowego, który był dla mnie inspiracją do uszycia tego patchworku. Nie wiem, kto uszył tę tkaninę, nie wiem komu powinnam podziękować za ten pomysł. Może ktoś z Was zna autorkę tego pięknego patchworku?

czwartek, 26 lipca 2012

Lato z Markiem Rothko

Od dawna fascynowało mnie malarstwo Marka Rothko. Jego fantastyczna zabawa kolorem.
Wiosną tego roku dostałam od mojego "super klienta" super prezent w postaci albumu z malarstwem Marka Rothko. Miałam ochotę uszyć tkaninę na wzór któregoś z obrazów ale nie mogłam zdecydować się, który obraz wybrać. Jak się okazało różne zdarzenia tego lata działy się tak, że lepiej ich nie wspominać. Przydała się wielka porcja energii płynąca z pomarańczowo-żółtego obrazu, który jest dla mnie synonimem prawdziwego lata.
Tkanina ma wymiary 80 x 122 cm i jest dwa razy większa niż oryginał.



To jest szczegół tkaniny. Uszyłam ją trochę inaczej niż zwykle.


A tak wygląda obraz Marka Rothko, na którym wzorowałam się.


piątek, 22 czerwca 2012

Nowa wersja "powietrza"

Skończyłam drugą wersję "powietrza". Szyłam ją i szyłam i na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że przez trzy tygodnie maja oglądałam jak wygląda powietrze w Bieszczadach. Oczywiście z dala od mojej maszyny do szycia. Nigdy wcześniej nie byłam wiosną w Bieszczadach ale już wiem, że będę tam zaglądać częściej.
"Powietrze" ma 125 x 125 cm. Składa się z około 8 tys. kawałków. W poniedziałek pojedzie na wystawę do Krakowa.
 


 
  

poniedziałek, 11 czerwca 2012

BERNINA zaprasza na wystawę patchworku

BERNINA organizuje wystawę patchworku. Wystawa będzie w Krakowie od 7 do 22 lipca 2012 r.. Firma zaprasza do przysyłania swoich prac na tę wystawę. Wszystkie informacje znajdziecie tutaj http://www.patchwork.bernina.pl/.
Ja mam zamiar wysłać kilka swoich prac a w lipcu pojechać do Krakowa i zobaczyć wystawę. Weźmiecie w niej udział?

niedziela, 29 kwietnia 2012

Wiosennie z Carol Turznik czyli mamacjt

Znacie Carol? To jest jej blog. Ja bardzo lubię zaglądać do niej. Zawsze poprawiam sobie humor. To bardzo sympatyczna kobieta. Jej prace są radosne, pogodne, z poczuciem humoru.
Bardzo, bardzo, spodobał mi się patchwork z kwitnącymi drzewami. To on.



Na wzór patchworku Carol uszyłam bardzo podobny.To patchwork dla Sonji, będzie wisiał nad jej łóżkiem. Patchwork ma 110 x 80 cm.
Korespondowałam z Carol i ona zgodziła się, żebym wykorzystała jej wzór i pokazała Wam ten patchwork.
Carol, bardzo dziękuję.



piątek, 20 kwietnia 2012

Wieczór panieński Agaty

Agata poprosiła mnie o pomoc w zorganizowaniu wieczoru panieńskiego. Pomysł był taki, że koleżanki Agaty spotkają się żeby uszyć patchwork. Zastanawiałyśmy się jak to zrobić. Czy szyć ręcznie czy maszynowo? Co powinno być tematem tkaniny?
Przy udziale kilkunastu niezwykle kreatywnych koleżanek Agaty, dwóch i pół (pół, bo nie działały ząbki podające tkaninę) maszyn do szycia i kilkunastu igieł w ubiegłą sobotę powstał patchwork, którego głównym motywem jest ryba. Ryba jest symbolem początku, słońca, morza, pełni; życia, nieśmiertelności, Jezusa Chrystusa, płodności... więcej jej znaczeń zobaczcie tutaj . To na pewno dobry znak na początek życia Agaty i Huberta, a ich ślub jest jutro.
Szyłyśmy trochę ponad 4 godziny. Patchwork ma wymiary 123 x 118 cm.
Przyznam, że efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Patchwork ma wiele szczegółów, smaczków. Zobaczycie na nim białą rybkę w welonie i czarną w muszce - wypisz wymaluj Państwo Młodzi. Jest kalendarz z zaznaczoną datą ich ślubu. Jest rybka uszyta z kawałka tkaniny z sukienki od Pierwszej Komunii Agaty. Jedna rybka złapała się na haczyk, inna wypłynęła poza patchwork a kolejnej widać tylko koniec ogona. Są rybki zrobione precyzyjnie na drutach albo wyhaftowane cekinami i takie uszyte w dwie minuty. Cała masa świetnych pomysłów.
To była świetna zabawa. Dziękuję wszystkim artystkom :-))

Agato, Hubercie, wszystkiego dobrego na nowej drodze życia!!