środa, 5 października 2011

Marzena, Małgosia i Hala

Od naszego spotkania minął już tydzień a ja dopiero o nim piszę. Jestem usprawiedliwiona, bo szyję trudną i terminową pracę, ale o tym napiszę za kilka dni.
W ostatnią niedzielę września spotkałyśmy się we cztery i z takim zapałem opowiadałyśmy sobie o naszych pracach, że zapomniałyśmy zrobić zdjęcia ze spotkania. Zrobimy kiedy indziej.
A co nas tak zafascynowało?
Marzena opowiadała o swoim czerwonym dysku, bardzo oryginalnym i trudnym do uszycia. Opowiedziała nam historię, która jest symbolicznie zapisana na tej tkaninie.
Marzena przyniosła ze sobą śliczną narzutę.
Więcej prac Marzeny znajdziecie na stronie http://www.patchworki.com.pl/







Swoje malownicze patchworki przyniosła też Małgosia. Więcej zobaczycie na jej stronie www.msobieraj.netgaleria.pl/galeria-vi,9.html 
Małgosia jest też malarką. Na jej stronie oprócz patchworków znajdziecie wiele świetnych obrazów. Miałam szczęście widzieć jak powstawały niektóre z nich.
A to patchworki Małgosi, zwiewne, lekkie, jakby się same unosiły...



Hala mówi, że dopiero zaczyna przygodę z patchworkami. Ale jaki to początąk! Znakomity. Świetne wyczucie kolorów, niezwykle precyzyjne wykonanie. Podziwiałam ręczne szycie, w którym nie widać szwów i pikowanie wg szablonu - kwiatek w kwiatek identyczne. Halu, tak trzymaj :-).
Zajrzyjcie do picassy, gdzie Hala pokazuje swoje prace
https://picasaweb.google.com/109721753982462435829
A tu wkleiłam zdjęcia prac Hali




Będziemy organizować następne takie spotkania, bo są niezwykle inspirujące.


środa, 14 września 2011

Spotkanie patchworkowe

Drogie Panie,
w niedzielę 25 września, w Warszawie, na ul. Szarotki 11, o godzinie 14.00 organizujemy spotkanie wszystkich szyjących patchworki. To będzie już drugie nasze takie spotkanie. Przynieście ze sobą ostatnie prace albo takie, które szczególnie lubicie. Porozmawiamy o tym jak je szyjemy, pochwalimy się swoimi dziełami.
Wszystkie Panie, które chcą przyjść na to spotkanie proszę wcześniej o maila na adres pracownia@annaslawinska.pl.
Bardzo serdecznie Was zapraszam.

piątek, 9 września 2011

U Hani w Łapiczach

U Hani w Łapiczach było świetnie. Sielsko i anielsko, powolnie, na luzie. Tylko od czasu do czasu dziubnęłam w narzutę, wtedy jeszcze nie skończoną.

poniedziałek, 5 września 2011

Rekordzista

Ten patchwork szyłam prawie trzy lata. Składa się z 1140 kawałków. Wszystko zszyłam i pikowałam ręcznie a że nie używam naparstka, to kciuk i palec środkowy mojej prawej dłoni są twarde jak kopyta głupiej kózki.
Wędrował ze mną po całej Polsce, dosłownie od gór do morza. Był w Szczyrku, Spytkowicach, Psarach, Wiórach, Kozarzach, Łapiczach, Rygoli, Mikaszówce i Łazach. To rekordzista podróżnik. Wyhaftowałam na nim nazwy niektórych miejscowości, w których powstawał. Chyba jeszcze dopiszę pozostałe.
Teraz osiadł na ranczo i tam już zostanie. A na razie pozował do zdjęcia na bramie a i tak nie zmieścił się cały.
Szkoda, że niezapominajki już przekwitły, bo ładnie mu było z nimi.


środa, 31 sierpnia 2011

Abecadło

Już za parę godzin abecadła zaczną spadać z pieca. Ja swoje skończyłam szyć w lutym ale czekało żeby teraz Stefkowi umilić naukę literek.



poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Kołderka Antka

Antek niedawno pojawił się na świecie. Jest maleńki. Jeszcze nie umie czytać, ale jak się nauczy, to dowie się, co mu napisałam na kołderce.
A jest tam i Antek, i Antoś. Jest mama i tata, którzy mają teraz do wyboru czy następny w kolejce będzie brat (a może bratek?) czy siostra Antka :-). Jest też zachęta do kicania, co w rodzinie o takim nazwisku wydaje się być sprawą całkiem naturalną. Na koniec ciociababcia Ania też zostawiła swoje imię.
Kołderkę szyłam maszynowo ale wszystkie pikowania i hafty zrobiłam ręcznie, żeby Antosiowi było mięciutko.



czwartek, 4 sierpnia 2011

Wizytówka, baner?

Szyłam ją i pikowałam ręcznie na wakacjach. Jedynie ramka jest przyszyta na maszynie. Ma 150 cm długości. Mam nadzieję, że przyda się na jakiejś wystawie.